OpenXML - fakty i mity |
OpenXML - fakty i mity |
25.11.2007 - 13:09
Post
#1
|
|
|
Ekspert ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 12,311 Dołączył: 25.08.2007 Użytkownik nr: 5 |
OpenXML - fakty i mity
Artur Żarski 24 listopada 2007 23:27 Długo się zastanawiałem nad wpisem dotyczącym OpenXML jako standardu ISO. Do napisania go skłoniła mnie dyskusja na naszym forum http://forum.webhosting.pl/Open-Document-Foundation-t261.html . Stwierdziłem, że przeprowadzę małą analizę tego co się dzieje wokół OpenXML. Być może część z tego co napisałem pozwoli rozwiać niejasności. W grudniu 2005 roku Microsoft rozpoczął rozmowy z międzynarodowym stowarzyszeniem standaryzacyjnym Ecma International w celu stworzenia standardu dla formatu OpenXML. W... |
|
|
|
![]() |
| Guest_Zajec_* |
26.11.2007 - 10:49
Post
#2
|
|
Guests |
Nie znam się dobrze na przedstawionym formacie, mam natomiast pewną wiedzę w innych dziedzinach wspomnianych w artykule. Tak się składa że w artykule występują dziwne stwierdzenia/porównania, które są wg mnie nieprawidłowe. Automatycznie więc nie mogę wierzyć, że reszta artykułu (które nie mogę na podstawie własnej wiedzy zweryfikować) jest prawdziwa.
Na początek coś prostego: czy SGML jest rozszerzeniem HTML? To jakby próba stwierdzenia że samochód jest rozszerzeniem malucha. SGML to metajęzyk, na podstawie którego po prostu stworzono HTML. Druga sprawa: jak można tłumaczyć współistnienie formatów OOXML i ODF sięgając po JPEG/PNG/CGM oraz SMTP/POP3/IMAP? Przecież tutaj każdy format czy protokół ma inne zadanie! JPEG to standard kompresji stratnej, PNG kompresji bezstratnej, a CGM ma obsługiwać grafikę wektorową. Podobnie dla protokołów: SMTP służy do wysyłania wiadomości, POP3 do odbierania (i usuwania), a IMAP to coś znacznie więcej niż tylko połączenie SMTP z POP3 (tu już odsyłam do Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Internet_Mess...ccess_Protocol) |
|
|
|
| Guest_Azrael_* |
26.11.2007 - 12:32
Post
#3
|
|
Guests |
A dlaczego autor artykułu nie wspomina o innych (niewygodnych dla MS) faktach?
Np: # Nie ma działającego programu w pełni implementującego MS OO XML. MS Office 2007 zapisuje dane w czymś podobnym do opublikowanej specyfikacji, jednak pliki przez niego generowane nie są z nią w pełni zgodne. # MS OO XML nie jest zgodny z założeniami XML, część przykładów zawartych w specyfikacji nie jest rozpoznawana jako prawidłowy XML. # Zaproponowany standard zawiera sprzeczności z już przyjętymi standardami, takimi jak np ISO/IEC 10118-3 czy standardem zapisu daty (ISO 8601), co zresztą powoduje błędy w działaniu programu przy interpretacji roku 1900. Więcej faktów: http://doc.oooforum.dk/Filer/ISO_kommentar...nOffice_org.pdf (po angielsku) |
|
|
|
26.11.2007 - 18:33
Post
#4
|
|
![]() Początkujący ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 29 Dołączył: 16.10.2007 Skąd: Warszawa Użytkownik nr: 63 |
A dlaczego autor artykułu nie wspomina o innych (niewygodnych dla MS) faktach? Np: # Nie ma działającego programu w pełni implementującego MS OO XML. MS Office 2007 zapisuje dane w czymś podobnym do opublikowanej specyfikacji, jednak pliki przez niego generowane nie są z nią w pełni zgodne. # MS OO XML nie jest zgodny z założeniami XML, część przykładów zawartych w specyfikacji nie jest rozpoznawana jako prawidłowy XML. # Zaproponowany standard zawiera sprzeczności z już przyjętymi standardami, takimi jak np ISO/IEC 10118-3 czy standardem zapisu daty (ISO 8601), co zresztą powoduje błędy w działaniu programu przy interpretacji roku 1900. Więcej faktów: http://doc.oooforum.dk/Filer/ISO_kommentar...nOffice_org.pdf (po angielsku) Cześć, zgadzam się, że duża część przykładów z dokumentacji działa błędnie, ale nie jest to błąd techniczny. Człowiek, który znalazł te wszystkie błędy pisze (albo już chyba napisał) program, który je poprawia. Tak więc nie traktuje to jak błąd, który uniemożliwia pracę. Zgadzam się natomiast, że błędów edytorskich jest troche (są na bierząco poprawiane) Co do standardu daty. Tutaj również mozemy polemizować - standard ISO 8601 - Reprezentacja czasu gdzie komponent czasu jest serią wartości zwiększającą się o 1/86,400 co sekundę jest szeroko stosowaną normą i jest również używana przez Międzynarodowy System Miar, który to jest opisany ISO 31. Stosowany sposób liczenia czasu odnosi się do standardu ISO/IEC 80000 i jest opisany jako Międzynarodowy System Ilości (nie wiem jak to przetłumaczyć z ang. International System of Quantities (ISQ).). Dodatkowo jest to zrobione celowo aby zachować zgodność wstecz m.in. z Lotus 1-2-3. Przypuszczam, że gdyby tego nie było to byłby zarzut że nie są wspierane poprzednie systemy (ech!) To o czym piszesz w ISO 10118 to nic innego jak - funkcja hashująca – wiele z algorytmów normy jest wspieranych. Np. atrybut cryptAlgorithmSid (sekcja 2.15.1.28, cześć 4) pokazuje listę wspieranych standardów: MD2 MD4 MD5 SHA-1 MAC RIPEMD RIPEMD-160 HMAC SHA-256 SHA-384 SHA-512 Co do dokumentu pdf, na który się powołujesz - to proponuje sprawdzić kto jest autorem tego teskstu ;-) (wiele wyjaśnia) A to co piszesz to jest właśnie ta demagogia, o której pisałem na blogu. |
|
|
|
| Guest_zbraniecki_* |
27.11.2007 - 13:29
Post
#5
|
|
Guests |
Wybacz, autorze, ale chcac "oczyscic" atmosfere z "plotek", sam powtarzasz plotki, tylko ze drugiej strony. Nie wiem na ile gleboko analizowales sytuacje z rozwojem OOXML, oraz pracami legislacyjnymi, ale jedno dla mnie jest faktem - sposrod 4 znajomych moich, ktorzy pracuja w Microsofcie, wszyscy powtarzaja dokladnie te same argumenty ktore wymieniles. Przypadkowa zbierznosc?
Drugi grzech, ktory popelniasz, typowy dla wszystkich dyskutujacych, jest odrzucenie mysli, ze skoro tylu ludzi ma tyle obiekcji to "COS JEST NA RZECZY". I tym czyms nie jest spisek masonow, cyklistow, ani "a priori wrogow Microsoftu". Nie wiem na ile sledziles takie strony jak http://www.noooxml.org/ , albo http://ooxml.fwioo.pl/start albo http://www.computerworld.com.au/index.php/id;558363757 ale o ile nie jestes (a nie brzmisz) na zaslepionego, musisz uznac przeciez, ze musza istniec powody powazniejsze od "obalonych" przez Ciebie skoro tylu ludzi, ktorzy raczej nie sa kretynami, kompletnie ze soba nie zwiazanych (zdziwilbys sie gdybys dowiedzial sie, ze polowa z nich pracuje w firmach nie zwiazanych z IT i nie, IBM nie robil im prania mozgu) ma BARDZO POWAZNE obiekcje. Jesli wystepuje taka sytuacja, ze jestem pewien, ze mam racje, a mnostwo ludzi mowi ze nie mam, to zanim zakrzykne "mam i kropka, a przeciwnicy to spisek", powinienem bardzo dokladnie rozwazyc, czy istnieje szanse, ze to ja sie myle. Gotowy na taka auto-refleksje? "ad. OpenXML to standard ECMA, a nie Microsoftu" A czym jest ECMA? I komitet techniczny, ktory byl uprzejmy "w niezawislym glosowaniu" przyjac OpenXML jako swoj standard? Spojrz na to: http://www.iso.org/iso/iso_technical_commi...ml?commid=45374 - to komitet techniczny ISO przyjmujacy ODF. Porownaj go ze skladem komitetu ECMA wskazanym juz powyzej, skladajacym sie w przytlaczajacej wiekszosci z bezposrednich PRACOWNIKOW firmy Microsoft. Czy nie smierdzi Ci to obluda? Zakladamaniem? Przykrywka? Obaj oczywiscie wiemy, ze lobbing istnieje i dziala w obie strony z ogromna moca, ale nie sadzisz, ze trzeba byc bezczelnym, zeby juz nawet nie przekupywac nikogo, ani nie lobbowac, tylko wsadzic wlasnych pracownikow i powiedziec - a teraz (mrugniecie okiem) zaglosujmy nad niezalznym (mrugniecie okiem) standardem. Wiec, nie, ze wszech miar, nie. Nie mozna porownac lobbingu IBM na rzecz ODF z lobbingiem Microsoftu na rzecz OpenXML. To dwa rozne swiaty. Jesli zas chodzi o proces standardyzacji OpenXML w ISO - spojrzmy na ten blog - http://www.noooxml.org/ Zajrzyj tu: 1) http://www.noooxml.org/forum/t-26743/lawsu...cess-in-croatia 2) http://www.noooxml.org/forum/t-21736/ooxml...standards-board 3) http://www.noooxml.org/forum/t-21456/a-rep...ened-in-romania 4) http://www.noooxml.org/forum/t-20932/iso-p...atia-and-serbia 5) http://www.noooxml.org/forum/t-20384/micro...ence-in-belarus 6) http://www.noooxml.org/forum/t-20101/russi...office-standard 7) http://www.noooxml.org/forum/t-28337/micro...-din-conference 8) http://www.noooxml.org/forum/t-19062/scandal-in-denmark 9) http://www.noooxml.org/forum/t-18842/fast-...k-in-wonderland 10) http://www.noooxml.org/forum/t-18580/despi...brm-in-february 11) http://www.noooxml.org/forum/t-18534/suspi...elay-in-croatia 12) http://www.noooxml.org/forum/t-18397/anoth...andal-in-poland 13) http://www.noooxml.org/forum/t-18329/polan...another-scandal 14) http://www.noooxml.org/forum/t-17982/swedentzerland 15) http://www.noooxml.org/forum/t-16008/micro...dendly-become-p 16) http://www.noooxml.org/forum/t-23370/stuff...rely-functional 17) http://www.noooxml.org/forum/t-20746/flood...-mixed-blessing Tego jest znacznie wiecej. Oczywiscie, powiesz, ze to stronniczy dobor i plotki. Widzisz. Problem polega na tym, ze chocby i polowa to byly plotki, reszta wyolbrzymienia to to sie sklada na pewien obrazek. Obrazek 29 nowych czlonkow komitetu zgloszonych na to jedno cholerne glosowanie ISO w sprawie OpenXML, i nie majacych zadnego planu glosowania w nastepnych, w efekcie paralizujac to cialo. Obraz Polski w ktorej jeden komitet nagle stwierdza, ze drugi nie da sobie rady z opinioweniem OpenXML choc tamten JUZ ZAOPINIOWAL NA NIE, i zabiera mu prace, nastepnie glosujac na "TAK". Szwedzkich firm z ktorych wyciekaja maile o prezentach obiecanych przez Microsoft, ponad trzech i pol tysiaca uwag do standardu OpenXML... tego jest bardzo, bardzo duzo. Nie pisze do Ciebie jako pracownika firmy Microsoft. Nie sadze, abys mial jakikolwiek wplyw na decyzje w tym zakresie. Nawet gdybym Cie przekonal, po prostu utrudnilbym Ci zycie - pracowalbys dla firmy z ktorej decyzjami sie nie zgadzasz. Pisze do Ciebie jako do czlowieka. Moze troche patetycznie - rodaka. Oczywiscie mozesz odpowiedziec, "z drugiej strony tez jest lobbing", i z cala pewnoscia masz racje. Ale mozesz porownac? Mozesz podac mi przyklady skandalicznych decyzji komitetow zmieniajacych zdanie z argumentacja "bo tak", wyciekow emaili z firm dowodzacych przekretow, roju malych krajow ktore nagle zaczynaja strasznie szybko pragnac dolaczyc do jakiegos komitetu aby zaglosowac przeciw OpenXML a potem olac sprawe, "niezaleznych organizacji", ktore zatwierdzaja ODF w komitetach ktorych czlonkowie pracuja dla IBMa i tym podobne? Wiesz, Microsoft nie ma dobrej slawy w tym zakresie. Wybacz, ale to co zrobili z W3C, ktore sparalizowali na wiele lat olewajac rozwoj Internet Explorera, bylo mocne. To ze teraz nie biora udzialu w pracach chyba nad zadnym otwartym standardem W3C poza krytykowaniem rozwoju JavaScripta 2, tez nie jest specjalnie fajne. To, ze wylapujac rosnaca popularnosc wolnego i otwartego oprogramowania zaczynaja zamazywac jasnosc tych pojec poprzez oglaszanie setek wlasnych licencji i standardow uzywajacych slowa "open" w kompletnie innym znaczeniu (srodowisko Wolnego Oprogramowania uzywa go w znaczeniu - kod jest w calosci dostepny i mozesz robic co chcesz, Microsoft w znaczeniu - aplikacja moze byc uzywana przez kazdego, a kod ogladany, ale nie mozna go dotykac), Jest oczywiste, ze wobec tego MS musi wykazac sie krystaliczna czystoscia, uczciwoscia i przejzystoscia oraz ogromna cierpliwoscia, aby zdobyc zaufanie reszty swiata. To nie jest niemozliwe. - OSI zatwierdzilo dwie "otwarte" licencje Microsoftu, choc przy licznych komentarzach na temat watpliwych moralnie celow dla ktorych MS zglosil je, uznajac, ze spelniaja definicje (http://opensource.org/node/207). Czyli odrzucam na zapas zarzut, ze nasze srodowisko z definicji jest "anty microsoft". Jestesmy pragmatyczni. Mysle, ze dosc dobrym zobrazowaniem tego, ze poza Stallmanem i "bojownikami wolnosci", wiekszosc jest absolutnie pragmatyczna jest ten wywiad: http://www.informationweek.com/news/showAr...cleID=204202971 Zanim przejdziemy do odpowiedzi na Twoje "mity" musze wprowadzic jeszcze jedno pojecie, ktore obaj znamy, ale zdefiniuje je dla czystosci potencjalnej dyskusji. Vendor Lock In. Sytuacja, w ktorej ze wzgledu na strategiczna pozycje jednej firmy, klient uzywajacy jej produktow ma bardzo utrudnione przejscie na produkty innych firm ze wzgledu na ogromne "koszty zmiany" (switching costs), lub tez jest "pchany" w kierunku wyboru produktow danej firmy ze wzgledu na jej pozycje na rynku a nie jakosc poduktow. Jako, ze definicja jest zawila, dwa przyklady. a) Klient chcacy zmienic pakiet biurowy jest trafiany efektem Vendor Lock In, kiedy dokumenty tworzone i zapisywane przez niego w nowym pakiecie nie moga byc odczytywane przez 95% osob z ktorymi chce sie dokumentami wybrac, poniewaz ich pakiet nie obsluguje otwartego standardu uznanego za obowiazujacy do zapisu dokumentow przez ISO i rekomendowanego przez Unie Europejska. W zamian za to, tenze najpopularniejszy edytor tekstu zapisuje dokumenty w formacie wlasnosciowym, zamknietym, poprawnie zaimplementowanym wylacznie przez autora specyfikacji (toz to nie jest standard!). Mam nadzieje, ze nie miales problemu z rozpoznaniem bohaterow serialu. Wracajac do tematu. Przechodze do analizy Twoich punktow (mam nadzieje, ze nie zdubluje Azraela) 1) Po co nam koleny standard? Dowodzisz, ze swiat jest pelen roznych standardow. Podajesz przyklady JPEG/PNG. Toz to pozostalosc po czasach specyfikacji zamknietych. SMTP/IMAP/POP - To standardy sieciowe, w pelni otwarte, nikt nie ma podejrzen, ze "jakas firma" trzyma je w lapie i manipuluje nimi na korzysc swojej aplikacji, prawda? Problem, ktory istnieje, jest, hmm... opisze go od drugiej strony. Istnieje pewna firma, ktora zarabia niesamowicie ogromne pieniadze na swoim pakiecie biurowym. Pakiet jest, nie ukrywajmy tego, swietny. Potezny, w pelni funkcjonalny, wygodny. Firma ta posiada pelna, nieomal 100% dominacje na rynku przede wszystkim dzieki jakosci produktu, ktory wyparl inne. Sa jednak takze inne powody. Pakiet ten jest lobbowany bardzo mocno przez ta firme. Wytworzyl silny efekt Vendor Lock-In*. Nie ma najmniejszych watpliwosci, ze niedawno uznany standard ISO, jesli zacznie byc stosowany przez tenze pakiet dominujacy na rynku zlikwiduje efekt Vendor Lock-in. Klienci beda mogli dowolnie wybrac pakiet, sporod wielu, lepszych,gorszych, platnych, darmowych... rynek sie zdywersyfikuje. Potentat straci swa bezgraniczna dominacje oraz mechanizm Vendor Lock-in pozwalajacy ja sztucznie utrzymywac, choc jego pakiet na pewno nadal pozostanie dominujacy, gdyz w zgodnej opinii wiekszosci jest najlepszy. Z drugiej strony inne pakiety sa darmowe, otwarte (w znaczeniu uznawanym przez Nas, a nie Microsoft - roznica jak miedzy otwartoscia w dyskusji a otwartym piwem), a wielu uzytkownikow nie potrzebuje tych tysiecy swietnych funkcji jakie oferuje pakiet dominujacy. Wystarczy podstawowy zestaw funkcji pisania tekstu, ktory oferuja tez inni, takze Ci darmowi. ** I tenze potentat zamiast wprowadzic obsluge tego standardu jako domyslna, promuje wlasny standard. Twierdzac, ze "roznorodnosc standardow" jest dobra. Ze kazdy standard ma swoj cel. Mozesz mi zatem podac do jakiego celu najlepszym standardem Twoim zdaniem jest ODF? Do jakiego typu dokumentow Microsoft Office bedzie go stosowal DOMYSLNIE? Bo jesli do ZADNEGO, to albo MS Office Twoim zdaniem nie jest pakietem generalnego zastosowania do dokumentow (takich dla ktorych ISO uznalo ODF za dobry standard), albo jednak ODF nie jest "innym" tylko "gorszym" waszym zdaniem, i zamierzacie promowac OpenXML ZAMIAST niego. To jak jest? Jesli inny, to ok, ale wowczas oczekiwalbym, zgodnie z Wasza argumentacja, ze ODF bedzie domyslny dla prostych, podstawowych dokumentow, a OpenXML zostanie uzyty do wypasionych skomplikowanych tworow, do ktorych, jak twierdzicie ODF sie nie nadaje. Jesli zas jest "gorszy", to czemu nie wlaczycie sie w jego prace zamiast multiplikowac wysilek i tworzyc osobne specyfikacje? W moim odczuciu, celem firmy Microsoft jest stworzenie wlasnej specyfikacji, pod kontrola, niezgodnej z otwartym ODF, znacznie bardziej skomplikowanej (a wiec trudniejszej do zaimplementowania przez konkurencje zwlaszcza mniejszych graczy, jak spolecznosci wolnego oprogramowania), uczynienie jest domyslnym w dominujacym pakiecie jak najszybciej i w efekcie zdominowaniu rynku OpenXMLem (wszak wiekszosc dokumentow powstanie w OpenXMLu) i tym samym na nastepne lata okresleniu, ze to Microsoft decyduje o tym rynku, to on rozdaje karty, i w efekcie to on nadal zarabia monstrualne pieniadze na tym rynku. Bardzo naturalne - Microsoft broni pozycji dominujacej, korzystajac z mechanizmow ekonomicznych. Jest to absolutnie w jego interesie. Dziwilbym sie gdyby tego nie robil. Jednakze, jednoczesnie jest to absolutnie sprzeczne z interesem uzytkownikow, konsumentow, i rozwoju swiata, a to wlasnie ten aspekt powinien byc przedmiotem szczegolnej troski miedzynarodowych organizacji standaryzujacych a nie dobro jednej firmy. Zaprzeczysz temu rozumowaniu? 2) "Po pierwsze, tak jak napisałem na samym początku, właścicielem specyfikacji jest nie Microsoft, ale ECMA, i to w jej gestii jest rozwijanie i dbanie o standard i jego dokumentację" Mozesz podac tu sklad komitetu pracujacego nad rozwojem OpenXML i dla jakich firm pracuja Ci ludzie? 3) Problemy OpenXML z IPR (prawa intelektualne) Nikt sie raczej tego nie czepia. Sa natomiast obawy wynikajace z jednego z argumentow ktore "obalasz" dalej. 4) OpenXML wykorzystuje zachowanie aplikacji – przykład: dyrektywa autoSpaceLikeWord95 O wlasnie. Tego. Piszesz, ze to dla zodnosci wstecznej... Ale specyfikacje do ktorych ma to byc zgodne sa zamkniete. Wlasnosciowe. Niepubliczne. Zatem dodajac znacznik lub atrybut autoSpaceLikeWord95 mowisz calemu swiatu, ktory nie ma dostepu do specyfikacji Worda 95, ze ma spadac. To jest otwarty standard? To tak jakbym napisal instrukcje - otwarta i wolna, ktora w punkcie piatym stanowi "Nastepnie zrob to co ja i Mietek zrobilismy 3 lata temu podczas wspinaczki na sciance w Olsztynie, a o czym nikomu nie powiemy". Czy po czyms takim masz poczucie, ze jakakolwiek firma ma szanse stworzyc cos implementujacego OpenXML w stopniu takim jak Microsoft, ktory WIE jak ustawial auto spacje Word 95? (pomijam juz to, ze samo w sobie to jest obrzydliwie brudne, i nie wyobrazam sobie w zadnej specyfikacji tak nie semantycznej nazwy) "Podobne przykłady można znaleźć również w ODF, który zawiera między innymi następujące ustawienia: ChartAutoUpdate, AddParaTableSpacing, SaveGlobalDocumentLinks, IsLabelDocument etc. " Porownaj to z tym co napisalem powyzej. isLabelDocument z doSthLikeOurSecretToolDid... 5) OpenXML pozwala na rozszerzenia, co przeszkadza w interoperacyjności Bzdura, nigdy o tym nie slyszalem 6) OpenXML może być implementowany tylko przez Microsoft W pelni, tak, co bylo do okazania w punkcie 4 i bedzie jeszcze pod koniec mojego komentarza 7) Szyfrowanie danych Nie mam zdania, sadze, ze to nie jest problem. 8) Komentarz w sprawie dat i przykladow w dokumentacji. Po pierwsze przyklady sa problemem, poniewaz Microsoft wiedzac o nich chcial standard, w takiej formie, przyjac. To zas raczej spowodowaloby ze nikt nie babral by sie w przepisywaniem przykladow a to z kolei utrudniloby implemnentacje konkurencji. Zonk. Po drugie napisales "Co do dokumentu pdf, na który się powołujesz - to proponuje sprawdzić kto jest autorem tego teskstu ;-) (wiele wyjaśnia)" Nie, nie wyjasnia. Nie mozesz zbijac argumentu mowiac "popatrz kto jest autorem To absurd. Z definicji szanuje czlowieka i probuje zrozumiec jego argumenty i ew. polemizowac z nimi. I jeszcze co do Twojej opozycji w kwestii problemu dat. Dla mnie problem jest szerszy. OpenXML wykorzystuje cala serie specyfikacji odrebnych i pokrywajacych sie z juz istniejacymi otwartymi standardami: http://www.grokdoc.net/index.php/EOOXML_ob...ional_standards Wezmy na warsztat SVG i DrawingML,aaalbo SMIL i Drawing, albo MathML i Math. Te pierwsze to uznane, otwarte standardy. Te drugie to specyfikacje do DOKLADNIE TEGO SAMEGO uzywane w OpenXML. Jaki problem? Ano taki, ze SMIL, SVG i MathML sa juz wdrozone i dzialaja w ogromnej liczbie aplikacji... Gecko (a wiec Firefox, Thunderbird, Mozilla Suite, Flock, Komodo, Meebo, itd.), QT, Gtk... To juz jest. To dziala. Moduly wrapujace te standardy znajdziesz do PHP, Pythona, C++ wszedzie. Sa otwarte, wolne, rozwijane, dzialajace. Teraz, aby wdrozyc OpenXML, trzeba bedzie od nowa napisac to szystko dla duplikujacych specyfikacji. Po co? Zaprzeczysz, ze naturalnym celem wydaje sie byc utrudnianie? Kontrola? Niechec Microsoftu do wykorzystania juz istniejacych standardow? Czy ta niechec nie stanowi zagrozenia dla wolnosci danych? Nazwiesz mnie paranoikiem, ale pare lat zycia spedzilem przez to, ze Microsoft wolal wlasne rozwiazania budujace Vendor Lock-in zamiast skupic sie na wykorzystaniu istniejacych (tworzylem strony WWW...). Zarzutow jest mnostwo, moim celem nie bylo wymienienie wszystkich, ale uswiadomienie Ci, ze za tymi, ktorzy sa przeciwko stoja pewne argumenty. Dosc silne. Zbudowane na racjonanym mysleniu i przekonaniach dotyczacych dobra uzytkownikow, rozwoju Internetu, komputerow, na doswiadczeniach i nadziejach. Zbudowane w glowach ludzi nie zmanipulowanych, zastraszonych i przekupionych, ale rozsadnych, w miare inteligentnych i takich, ktorym nalezy sie szacunek a nie bagatelizowanie ich argumentow. Ze "cos w tym jest" o czym wszyscy mowimy. I, co bardzo wazne, zarzuty ktorymi sie poslugujemy sa weryfikowalne. Kazdy z nich mozesz sprawdzic samemu... Kazdy z nich: http://www.grokdoc.net/index.php/EOOXML_objections ... Pozdrawiam Zbigniew Braniecki * wczoraj z mojego Ubuntu 3 razy wyslalem ODFowe dokumenty do mojej dziewczyny, ktora siedzi obok, ktora nie mogla ich w swoim MS Office otworzyc, wiec musialem je modyfikowac do .DOC i slac jeszcze raz. Wiesz jak trudno to wytlumaczyc mojej Mamie, ktora uzywa Ubuntu od roku, ale nie przyjmuje zbyt latwo nowinek technicznych? Ze musi zmieniac format zapisu danych, z otwartego standardu ISO rekomendowanego w Unii Europejskiej na cos innego, malego, zamknietego, bo wszyscy jej koledzy w tym to odczytaja TYLKO? ** W wolnej chwili, jako cwiczenie gimnastyki umyslu, zamien pakiet biurowy na przegladarka Internetowa, a standard ODF na HTML/JS/DOM/CSS, platny na domyslnie instalowany z dominujacym systemem i masz historie rynku przegladarek... Smieszne, ze wciaz chodzi o ta sama firme, nie? |
|
|
|
27.11.2007 - 22:41
Post
#6
|
|
![]() Początkujący ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 29 Dołączył: 16.10.2007 Skąd: Warszawa Użytkownik nr: 63 |
<cytat>
Wybacz, autorze, ale chcac "oczyscic" atmosfere z "plotek", sam powtarzasz plotki, tylko ze drugiej strony. Nie wiem na ile gleboko analizowales sytuacje z rozwojem OOXML, oraz pracami legislacyjnymi, ale jedno dla mnie jest faktem - sposrod 4 znajomych moich, ktorzy pracuja w Microsofcie, wszyscy powtarzaja dokladnie te same argumenty ktore wymieniles. Przypadkowa zbierznosc? </cytat> Nie brałem udziału przy pracach legislacyjnych - mimo, że bym chciał. Co do argumentów - tak to nie jest zbierzność zgadzam się ponieważ na każdy atak zwykle jest kontratak - szczególnie jeśli mówimy zawsze o tych samych zarzutach. Po obu stronach <cytat> Drugi grzech, ktory popelniasz, typowy dla wszystkich dyskutujacych, jest odrzucenie mysli, ze skoro tylu ludzi ma tyle obiekcji to "COS JEST NA RZECZY". I tym czyms nie jest spisek masonow, cyklistow, ani "a priori wrogow Microsoftu". Nie wiem na ile sledziles takie strony jak http://www.noooxml.org/ , albo </cytat> Znam te strony, ale musisz przyznać drogi Czytelniku, że tak naprawdę rzeczowych blogów jest niewiele - to jest to co pisałem o kartkach pocztowych i petycjach <cytat> ale o ile nie jestes (a nie brzmisz) na zaslepionego, musisz uznac przeciez, ze musza istniec powody powazniejsze od "obalonych" przez Ciebie skoro tylu ludzi, ktorzy raczej nie sa kretynami, kompletnie ze soba nie zwiazanych (zdziwilbys sie gdybys dowiedzial sie, ze polowa z nich pracuje w firmach nie zwiazanych z IT i nie, IBM nie robil im prania mozgu) ma BARDZO POWAZNE obiekcje. </cytat> Absolutnie nie neguje tych wypowiedzi. Moim marzeniem jest stworzyć panel dyskusyjny, który _rzeczowo_ potraktuje temat. Bardzo chętnie wezmę w tym udział. Przeprowadzić pełną analizę biznesową i techniczną. Czemu nie? Jest duza szansa na to, że uzyskamy wynik który bedzie tym czego wszyscy chcą. <cytat> Gotowy na taka auto-refleksje? </cytat> Tak - punkt wyżej. <cytat> "ad. OpenXML to standard ECMA, a nie Microsoftu" A czym jest ECMA? I komitet techniczny, ktory byl uprzejmy "w niezawislym glosowaniu" przyjac OpenXML jako swoj standard? <cut> </cytat> ECMA to pierwszy krok do standaryzacji. Tak brali w nim udział pracownicy MS i? To samo dotyczy każdego standardu. Czyż nie jest to prawda? <cytat> Wiec, nie, ze wszech miar, nie. Nie mozna porownac lobbingu IBM na rzecz ODF z lobbingiem Microsoftu na rzecz OpenXML. To dwa rozne swiaty. </cytat> Tym razem się nie zgadzam. MS nie widział problemu aby istniały dwa standardy i nie lobbował przeciw ODF - wręcz przeciwnie zagłosował za przyjęciem ODF jako standard. <cytat> Jesli zas chodzi o proces standardyzacji OpenXML w ISO - spojrzmy na ten blog - http://www.noooxml.org/ Tego jest znacznie wiecej. Oczywiscie, powiesz, ze to stronniczy dobor i plotki. Widzisz. Problem polega na tym, ze chocby i polowa to byly plotki, reszta wyolbrzymienia to to sie sklada na pewien obrazek. Obrazek 29 nowych czlonkow komitetu zgloszonych na to jedno cholerne glosowanie ISO w sprawie OpenXML, i nie majacych zadnego planu glosowania w nastepnych, w efekcie paralizujac to cialo. Obraz Polski w ktorej jeden komitet nagle stwierdza, ze drugi nie da sobie rady z opinioweniem OpenXML choc tamten JUZ ZAOPINIOWAL NA NIE, i zabiera mu prace, nastepnie glosujac na "TAK". Szwedzkich firm z ktorych wyciekaja maile o prezentach obiecanych przez Microsoft, ponad trzech i pol tysiaca uwag do standardu OpenXML... tego jest bardzo, bardzo duzo. </cytat> @noooxml - znam tę stronę - i oczywiście powiem, że jest stronnicza- po prostu brakuje mi rzeczowego porównania przeprowdzonego przez te osoby. Swoją drogę polecam blog Pana Pawła Krawczyka: http://blog.securitystandard.pl/news/119230.html Dlaczego podobnych wypowiedzi nie ma więcej? <cytat> Nie pisze do Ciebie jako pracownika firmy Microsoft. Nie sadze, abys mial jakikolwiek wplyw na decyzje w tym zakresie. Nawet gdybym Cie przekonal, po prostu utrudnilbym Ci zycie - pracowalbys dla firmy z ktorej decyzjami sie nie zgadzasz. Pisze do Ciebie jako do czlowieka. Moze troche patetycznie - rodaka. </cytat> Ja na to spoglądam z drugiej strony - programisty i to programisty .NET - jako programista lubie coś zrobić szybko i z dobrym skutkiem - jeśli mówimy o sporym % instalacji Windows + Office w przedsiębiorstwach to najszybciej jest dla mnie stworzyć taką aplikację, która będzie się komunikować przy pomocy elastycznego API z różnymi systemami. <cytat> Oczywiscie mozesz odpowiedziec, "z drugiej strony tez jest lobbing", i z cala pewnoscia masz racje. Ale mozesz porownac? Mozesz podac mi przyklady skandalicznych decyzji komitetow zmieniajacych zdanie z argumentacja "bo tak", wyciekow emaili z firm dowodzacych przekretow, roju malych krajow ktore nagle zaczynaja strasznie szybko pragnac dolaczyc do jakiegos komitetu aby zaglosowac przeciw OpenXML a potem olac sprawe, "niezaleznych organizacji", ktore zatwierdzaja ODF w komitetach ktorych czlonkowie pracuja dla IBMa i tym podobne? </cytat> Oczywiście - masz racje ale moge podać przykłady działające w obie strony. <cytat> a) Klient chcacy zmienic pakiet biurowy jest trafiany efektem Vendor Lock In, kiedy dokumenty tworzone i zapisywane przez niego w nowym pakiecie nie moga byc odczytywane przez 95% osob z ktorymi chce sie dokumentami wybrac, poniewaz ich pakiet nie obsluguje otwartego standardu uznanego za obowiazujacy do zapisu dokumentow przez ISO i rekomendowanego przez Unie Europejska. W zamian za to, tenze najpopularniejszy edytor tekstu zapisuje dokumenty w formacie wlasnosciowym, zamknietym, poprawnie zaimplementowanym wylacznie przez autora specyfikacji (toz to nie jest standard!). </cytat> Pytanie jest takie - dlaczego powstaje w takim razie tyle oprogramowania dla Windows? Kij ma dwa końce - zgadzam się częściowo z VLI, ale nie ma co ukrywać że jest go najwięcej na rynku. Ja skończyłem prace z Linxem (szeroko pojętym) na RedHat 4.1 ponieważ więcej pieniędzy przynosiło mi pisanie softu dla Windowsa i już. <cytat> W moim odczuciu, celem firmy Microsoft jest stworzenie wlasnej specyfikacji, pod kontrola, niezgodnej z otwartym ODF, znacznie bardziej skomplikowanej (a wiec trudniejszej do zaimplementowania przez konkurencje zwlaszcza mniejszych graczy, jak spolecznosci wolnego oprogramowania), uczynienie jest domyslnym w dominujacym pakiecie jak najszybciej i w efekcie zdominowaniu rynku OpenXMLem (wszak wiekszosc dokumentow powstanie w OpenXMLu) i tym samym na nastepne lata okresleniu, ze to Microsoft decyduje o tym rynku, to on rozdaje karty, i w efekcie to on nadal zarabia monstrualne pieniadze na tym rynku. Bardzo naturalne - Microsoft broni pozycji dominujacej, korzystajac z mechanizmow ekonomicznych. Jest to absolutnie w jego interesie. Dziwilbym sie gdyby tego nie robil. Jednakze, jednoczesnie jest to absolutnie sprzeczne z interesem uzytkownikow, konsumentow, i rozwoju swiata, a to wlasnie ten aspekt powinien byc przedmiotem szczegolnej troski miedzynarodowych organizacji standaryzujacych a nie dobro jednej firmy. Zaprzeczysz temu rozumowaniu? </cytat> Jak pewnie się domyślasz zaprzeczę. Co do sprzeczności to również jest temat płynny ponieważ może od dotyczyć dokładnie każdego elementu IT. Dlaczego firmy wspólnie nie rozwijają oprogramowania? <cytat> "Po pierwsze, tak jak napisałem na samym początku, właścicielem specyfikacji jest nie Microsoft, ale ECMA, i to w jej gestii jest rozwijanie i dbanie o standard i jego dokumentację" Mozesz podac tu sklad komitetu pracujacego nad rozwojem OpenXML i dla jakich firm pracuja Ci ludzie? </cytat> Nie znam - patrze z perspektywy osoby, która na co dzień od września spotyka się z tematem - to że pracuje w MS nie zmienia niczego. Szukam blogów i wypowiedzi takich ludzi jak p. Krawczyk aby zbierać opinie <cytat> Czy po czyms takim masz poczucie, ze jakakolwiek firma ma szanse stworzyc cos implementujacego OpenXML w stopniu takim jak Microsoft, ktory WIE jak ustawial auto spacje Word 95? </cytat> Tak jak napisałem - po co ma tego używać jesli wie, że jego oprogramowanie nie jest przeznaczone dla Word95. To sporadyczne przypadki, o których pewnie twórca wie podczas tworzenia oprogramowania. <cytat> 5) OpenXML pozwala na rozszerzenia, co przeszkadza w interoperacyjności Bzdura, nigdy o tym nie slyszalem 7) Szyfrowanie danych Nie mam zdania, sadze, ze to nie jest problem. </cytat> Proponuje stronę jakilinux.org - tam takie kwiatki są <cytat> Po drugie napisales "Co do dokumentu pdf, na który się powołujesz - to proponuje sprawdzić kto jest autorem tego teskstu ;-) (wiele wyjaśnia)" Nie, nie wyjasnia. Nie mozesz zbijac argumentu mowiac "popatrz kto jest autorem </cytat> Decyzja czy chcesz negowac czy nie należy do Ciebie bez względu na to czy pracuję dla MS czy też nie. Zobacz proszę ten dokument (w wolnym czasie) i tam takich zarzutów _bzdurnych_ jak napisałeś (trafna opinia) jest sporo. Co do autorstwa tak - to IBM napisał ten dokument a wspomniałem o nich tylko i wyłącznie dlatego, że tak jak i Ty pewnie wolisz konstruktywną polemikę. <cytat> Zarzutow jest mnostwo, moim celem nie bylo wymienienie wszystkich, ale uswiadomienie Ci, ze za tymi, ktorzy sa przeciwko stoja pewne argumenty. Dosc silne. Zbudowane na racjonanym mysleniu i przekonaniach dotyczacych dobra uzytkownikow, rozwoju Internetu, komputerow, na doswiadczeniach i nadziejach. Zbudowane w glowach ludzi nie zmanipulowanych, zastraszonych i przekupionych, ale rozsadnych, w miare inteligentnych i takich, ktorym nalezy sie szacunek a nie bagatelizowanie ich argumentow. Ze "cos w tym jest" o czym wszyscy mowimy. I, co bardzo wazne, zarzuty ktorymi sie poslugujemy sa weryfikowalne. Kazdy z nich mozesz sprawdzic samemu... </cytat> Zarzutów jest mnostwo - hmmm - problem z tym, że tylko część z nich jest oparta na racjonalnym myśleniu. Zauważam w tym wszystkim jedną logikę - użytkonicy systemów Linux/Unix i innych (nie Windows'owych) mówią jednym językiem a użytkownicy Win mówią inaczej. Od razu przychodzi mi do głowy pkt. 1 naszej dyskusji. Dlaczego nie używamy tylko JPG do zapisu grafiki albo POP w przypadku poczty. Tak jak pisałem na samym początku - oba standardy mają inne zastosowanie i tak to potraktujmy. <cytat> ** W wolnej chwili, jako cwiczenie gimnastyki umyslu, zamien pakiet biurowy na przegladarka Internetowa, a standard ODF na HTML/JS/DOM/CSS, platny na domyslnie instalowany z dominujacym systemem i masz historie rynku przegladarek... Smieszne, ze wciaz chodzi o ta sama firme, nie? </cytat> Co do przeglądarek to nie polemizuje - IE i interpretacja znaczników to porażka - zgadzam się. Sam piszę strony i zawsze są dwa projekty IE i reszta. Ale są też przykłądy, które powodują, że jednak nie przesiadam sie w 100% na FF. Bo dlaczego coś co jest standardem JavaScript - jak kopiowania do schowka działa poprawnie na IE a dla FF to nadal problem. Tak na koniec - bardzo się cieszę z tej dyskusji - bardzo dziękuje- spokojnie, bez emocji, rzeczowo. Oby więcej było takich ludzi jak Ty drogi Czytelniku. |
|
|
|
Webhosting.pl OpenXML - fakty i mity 25.11.2007 - 13:09
nazar Kolego jesteś równie selektywny w podawaniu inform... 25.11.2007 - 13:12
szuki No to tak musze chyba zacząć od mojej filozofii ży... 25.11.2007 - 17:44
Artur Żarski Widze, że temat ruszył. Kolejno:
CYTAT(szuki ... 25.11.2007 - 19:58

D. Zimny Witam,
Dlaczego Pan odniósł się tylko do jednego ... 27.11.2007 - 13:51

Artur Żarski CYTAT(D. Zimny @ wto, 27 lis 2007 - 14... 27.11.2007 - 22:49

zbraniecki Po pierwsze, chcialbym podziekowac Arturowi za odp... 28.11.2007 - 12:57

Artur Żarski CYTAT(zbraniecki @ śro, 28 lis 2007 - 13... 28.11.2007 - 13:38
TheBodziO CYTAT(Zajec @ pon, 26 lis 2007 - 12... 26.11.2007 - 13:49
michuk Jest już odpowiedź (wprawdzie niezamierzona): http... 27.11.2007 - 15:14
jakub Tak sobie czytam i mam pytanie...
CYTATMit nr 4: O... 28.11.2007 - 12:47![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: 22.05.2012 - 14:40 |